Łączna liczba wyświetleń

silvering and golding czyli DIY farbowanie i odświeżanie :)

Dawno mnie tu nie było. Czasu mało na pisanie, ale DIY jak najbardziej w toku. Pisałam już o moim użytkowaniu Srebrolu i Złotolu. Tak mi się to spodobało, że wciąż szukałam miejsca do farbowania :D.
Z moimi koturnami zakupionymi w CCC było to pewne ryzyko. Srebrol jest przeznaczony do skóry, ale buty są "zamszowe" mają drobne włoski. Początkowo byłam przerażona, bo farba nie chciała pokryć koloru. Jednak po paru warstwach wreszcie pokryło na srebrno i efekt jest dla mnie zachwycający. Uwielbiam te buty i gdyby nie fakt, że są dobijająco obcierające to bym w nich chodziła codziennie. Zawsze uważałam, że to nie buty dopasowują się do stopy lecz niestety moja stopa poddaje się i przybiera kształt buta :P. To działa chyba na zasadzie tych mini butków z Chin, które mają służyć deformacjom stóp aby nie rosły za duże.

W każdym razie pomalowałam koturn moich amarantowych butów i wyszło to tak:

Natomiast na kwiatku oraz z tyłu przyczepiłam termo-dżety. Dla tych nieobeznanych z pojęciem są to drobne cyrkonie, które pod wpływem ciepła przyczepiają się do materiału. Było z tym zabawy trochę. Musiałam uważać żeby nie przesadzić z żelazkiem bo bałam się, że but się stopi :P.




Buty zyskały oryginalny wygląd. Oczywiście malując Srebrolem trzeba pamiętać o dokładnym oklejeniu buta taśmą malarską (widziałam też, że niektórzy stosują dobrą taśmę przeźroczystą). Jak farba nam gdzieś skapnie to trudno ją potem usunąć :/. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu