Muszę przyznać, że nigdy nie przepadałam za złotem. Musiałam się jednak poddać panującej ostatnio modzie na brokat, kicz i złoto :P. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, ze spodobał mi się ten kolor. Musze się tylko nauczyć go nosić bo niestety wciąż obwieszanie się złotymi łańcuchami kojarzy mi się z przysłowiową "cyganką".
Niedawno zamówiłam sobie na allegro Złotol :). bardzo fajna sprawa i muszę powiedzieć, że na raz opróżniłam niemal całą buteleczkę 40 ml. Starczyło na buty i dwie torebki, ale o tym później. Bogatsza o nowe doświadczenie z farbami typu Srebrol i Złotol chciałabym zostawić kilka rad.
RADY jak nie popełnić gaf przy farbowaniu eko-skóry :D
Po 1. Farby te są bardzo szybko schnące więc najlepiej malować pędzelkiem sprawnie i starać się nie zostawiać grudek z farby.
Po 2. W związku z pkt 1. farbę należy często mieszać w buteleczce. Nie można jej jednak bełtać zbyt intensywnie ponieważ przykrywka od słoiczka bardzo lubi się przyklejać do butelki a wtedy Amen :P trzeba robić dziurę.
Po 3. Trzeba uważać, żeby niczym nie dotknąć do farby bo zadziała jak klej. Mi np. przypadkiem przykleił się pędzelek jak zostawiłam go na gazecie po skończeniu malowania :D.
Po 4. W zasadzie powinno być po 1, przed malowaniem należy zaznaczyć malowany obszar taśmą malarską. W przeciwnym razie gdy farba dostanie się na nie porządany obszar trudno ją zmyć, nawet zmywaczem do paznokci.
Po 5. Przy malowaniu warto uważać na ślady, które zostawia pędzel. Ja przy każdej warstwie starałam się malować w przeciwną stronę żeby to ujednolicić.
Po 6. Radzę nie nakładać zbyt grubej kolejnej warstwy farby, ponieważ specyfik jest tak silnie żrący. Efekt jest taki, iż poprzednia warstwa jest ścierana przez nową. Trudno to wyjaśnić w każdym razie nowa warstwa farby rozpuszcza już tą zaschniętą.
Pierwszy eksperyment ze Złotolem postanowiłam przeprowadzić na etui po okularach przeciwsłonecznych, który tak chętnie ostatnio wszystkie dziewczyny zamieniają na torebki ( na anglojęzycznych stronach szukajcie pod DIY clutch ). Tak więc kupiłam etui za 6zł pomalowałam farbą a na koniec przykleiłam na górę czarny guzik posypany brokatem. Według mnie wyszło całkiem całkiem.
Później wzięłam się za buty :D. W związku z tym, że nie miałam żadnych pasujących do złotej torebki. Miałam natomiast stare czarno brązowe, które idealnie się nadawały do malowania. Uważam, że zyskały trochę charakterku :D?? Oto jedna z inspiracji
A oto jak wyszło mi:
Tak więc dostałam złotego szału :D. Pomalowałam jeszcze jedną torebkę, ale o tym innym razem.
W komplecie buty z torebką komponują się dość elegancko. Oto jeszcze kilka zdjęć.
Polecam !!!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz