Łączna liczba wyświetleń

DIY shoes makeover

Przyszedł ten dzień kiedy musiałam się przyznać przed sobą, że całkiem pozdzierałam czubki w moich balerinach. :)


Nie mogło być już gorzej więc mogłam zaszaleć ;]. Po pierwsze obcięłam z nich paseczki, które później mogę jeszcze wykorzystać. Później wypróbowałam na nich farbę do skór Srebrol, który nabyłam na allegro.
Rozprowadzałam go pędzelkiem ciągle mieszając. Schnie 30 minut i pokrywa wszelkie zarysowania. Tak więc buty zostały odświeżone :).
Następnie zakupiłam brokat sypki za 1,50 zł. Przyczepiłam taśmę malarską zaznaczając miejsce, które chcę posypać i pokryłam zniszczone czubki klejem szewskim. Potem posypałam brokatem i poczekałam aż klej wyschnie. 

Aby brokat trzymał się na miejscu polakierowałam czubki bezbarwnym lakierem do paznokci ( oby to zadziałało :D). W międzyczasie zrobiłam z krawata dwie kokardki. Na ich środek przyszyłam po koraliku.
Kokardki przykleiłam do buta na płasko na klej szewski. A oto efekt końcowy. Nie wiedziałam, że brokat wygląda tak pięknie. Chciałabym kiedyś zrobić tak całe szpilki :).



Nawet żebym miała je założyć tylko jeden raz uważam, ze było warto :) i wyglądają o wiele lepiej niż wcześniej.





cute bows DIY

Chciałam jakoś odmienić moje długaśne skarpety więc kupiłam w pasmanterii parę kokardek ze wstążki i przyszyłam je z tyłu. Wyszło trochę krzywo, ale przeuroczo :P :)



Naszyjnik Urban ZEN po mojemu

Czytając Joy'a natrafiłam na parę ciekawych zdjęć biżuterii. Dzięki temu droga Harridan dowiedziała się o biżuterii U-ZEN, o której istnieniu nie miała świadomości. Biżuteria szykowna, ale piorunująco droga. Będąc szczerym nie obracam się w kręgu na tyle wyrafinowanym aby należycie doceniono tą elegancję.
W każdym razie zainspirowana tymi zdjęciami pomyślałam, że sama mam coś podobnego w domu. Tak więc poszperałam i okazało się, że do wykonania takiej biżuterii wystarczy długi łańcuszek (mi pozostał po nieśmiertelniku), złoty pierścionek, parę kółek, zawieszki, i złoty kluczyk (ja mam z pokrowca na telefon, był do niego przyczepiony, ale nie podobał mi się i do tej pory nie myślałam, że się przyda :P).

Oto efekty. Myślę, że zdecydowanie pozostanę przy mojej wersji kosztującej mnie 0 zł podczas gdy projekty oryginalne kosztowały :
http://urbanzen.pl/ebi/549-neko.html
168 zł



Moja wersja (niestety nie miałam serduszka, ale dołączyłam kokardkę ze starego naszyjnika, do której przykleiłam cyrkonię)



oraz 

151 zł


 Moja wersja (z kluczykiem z etui :D)



Polecam :)


Coś z paska

Szukając inspiracji znalazłam zdjęcie tej bransoletki (cena 55zł)


Pomyślałam więc, że nie wygląda to na tak skomplikowane żebym nie umiała sama takiej zrobić. Miałam akurat stary podwójny pasek. Wzięłam więc zamek podzieliłam na 2 części. Jedną część przykleiłam z obu stron do pasków łącząc je. Drugą część przykleiłam klejem szewskim na obrzeżach bransoletki. 
Pasek oczywiście obcięłam na odpowiednią długość i dorobiłam dziurki. 
Jestem całkiem zadowolona z tego DIY. Oto efekt:



A na ręce :)



Polecam :P

zamków ciąg dalszy

Moja zamkowa obsesja wciąż trwa więc zrobiłam ostatnio bransoletkę. Zamysł był genialny i nawet dobrze mi szło dopóki nie doszło do klejenia. Niestety są widoczne małe plamki od kleju ale już za późno na rozmyślanie. Będę ostrożniejsza następnym razem. :) Tak więc jak to zrobiłam...
 
Składniki:
- filc
- 2 zamki
- klej wszystko-klejący
- koraliki
- igla i nitka
- kreda krawiecka do zaznaczania na filcu
- bransoletka ( w moim przypadku użyłam regulowanej metalowej bo mam szczupłą dłoń i łatwiej przyklejać na płaskiej powierzchni)



Zaczęłam od wymierzenia filcu który przykleiłam na bransoletkę (należy pamiętać, że przy przyklejaniu filc się trochę skurczy więc nie można go odmierzać "na styk"). Wycięłam filc, wzięłam zamek i obszyłam nim filc dookoła tak żeby wystawały tylko ząbki zamka.  Ooo tak :P :



Potem wzięłam drugi zamek i obcięłam z niego materiał żeby zostały same ząbki. Z nich powstał wzór, który przyszywałam punktowo. Na koniec w 3 miejscach doszyłam koraliki.



Ostatnim krokiem było wysmarowanie bransoletki klejem i przyczepienie ozdobionego materiału. :)

I gotowe :





voilà :D




feather magic :)

Gubię się trochę już w tej modzie i nigdy nie wiem co jest aktualnie trendy. Jestem prawie pewna :P, że oprócz wszechobecnych ozdób z zamków projektanci zwrócili uwagę również na pióra.
Tak więc, dzielna Harridan postanowiła pobawić się piórami. Wkrótce po zamówieniu ich z neta okazało się, że to gorsze zajęcie niż myślałam a części piórek walają się po całym pokoju do dziś ;]. Postanowiłam jednak zaryzykować i zrobiłam 2 pary kolczyków. Jedne polegały na zwykłym obklejeniu starych kolczyków piórkami i koralikami dla ozdoby ( przyklejone na mój ulubiony wszystko-klejący klej szewski).



Drugie natomiast chciałam zrobić bardziej okazałe więc poszperałam w  moich starych kolczykach i znalazłam (ha!) dwie blaszki w które włożyłam piórka, zagięłam i mogłam przyczepić do starych zapięć (również z odzysku). Dla lepszego efektu dodałam też koraliki ze starego naszyjnika i łańcuszki do piórek. Oto jak to wygląda :)






Zipper flower belt :)

Witam witam,
ostatnio popadłam w obsesję ozdabiania wszystkiego zamkami. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jakie cuda można wymyślić z czegoś tak prostego. Moje umiejętności szycia pozostawiają wiele do życzenia, ale poświeciłam kilka godzin żeby zrobić coś swojego. Postanowiłam zacząć od gumowego paska z zamkowymi kwiatkami. Zakup szerokiej gumy wyniósł mnie całe 2,50 zł, a zamków w domu mam pod dostatkiem. :) Zapięcie zrobione zostało z haftek. Nie będę wdawać się w zbędne szczegóły bo w necie pełno jest tutoriali z cudeńkami z zamków :).
Oto moje dzieło:


A oto jak to wygląda na sukience:

Swoją drogą sukienka też została przeze mnie przerobiona. Była to bombka i miała na dole wpuszczoną gumę, która niestety z upływem czasu sparciała więc ją wyprułam i doszyłam koronkę. Ozdobiłam ją koralikami, które wyprułam z innej bluzki. Doskonale się skomponowały z kształtem dekoltu. 


Polecam :)

DIY pomysł na... koronkową torebkę

Witam :) dziś coś dla cierpliwych. Postanowiłam odmienić trochę starą torebkę. Myślałam, że doszycie do niej koronki nie powinno zająć wiele czasu. Nie mogłam być w większym błędzie. Tak więc po wyjęciu z niej ćwieków okazało się, że mam kupę roboty.
 Tak wyglądała torebka bez ćwieków (widać po nich otwory):

Postanowiłam doszyć do niej koronkę i zakończyć paskiem z czarnych cekinów. Tak zrobiłam choć wbijanie igły w dość twardą eko-skórę było męczące :P. Wycięłam mniej więcej tyle koronki ile było potrzebne, a po przyszyciu obcięłam zbędne elementy. Dodatkowo żeby koronka nie odstawała na środku musiałam miejscowo przyszyć pojedyncze cekiny. 



Myślę, że dużo łatwiej było by przyczepić koronkę na klej z pistoletu (którego niestety wciąż nie mam :( ), ale zawsze jest ryzyko, że będzie go widać pod koronką. Końcowy efekt jest następujący:


Coś nowego ze starego :). Pozdrawiam


DIY pomysł na efektowne pagony

Pewnie zauważyłyście, że zapanowała teraz moda na błyszczące ramiona. Dosłownie na każdym ciuchu kurtkach, żakietach, sukienkach itp. Trochę w stylu M. Jacksona pagony z cekinami, dżetami, łańcuszkami.


Ostatnio szukałam czegoś w nadziei, że przerobię stary żakiet. Dałam sobie w końcu spokój, ale to co znalazłam wykorzystałam do przeróbki mojego ulubionego sweterka. Doszyłam mu guzik z diamencikiem, a na ramionach zrobiłam prowizoryczne pagony z aplikacji odzyskanej ze starej bluzki. Niestety nie widać tego dobrze na zdjęciu, ale aplikacja składa się z cekinów i koralików, a jest zrobiona na gumowej podstawie gotowej do przyszycia.


 Dlatego właśnie warto zbierać takie skarby jak stare ciuchy lub buszować po secondhandach w poszukiwaniu koralików. Takie rzeczy kosztują w pasmanteriach znacznie więcej niż powinny. W każdym razie zainspirowana do działania doszyłam je na ramionach. Oto efekt :):


A oto inspiracja:

Polecam :)


Szukaj na tym blogu